Bardzo prosty budżet domowy

Codziennie jesteśmy atakowani, dziesiątki reklam różnego rodzaju kredytów, chwilówek, rat 0%. „Weź od nas swoje pieniądze, realizuj swoją pasję!” , „Nie masz pieniędzy na wakacje? Żaden problem – my w banku damy ci do 10 000 złotych na niski procent!”. Rośnie nam zadłużenie, czujemy, że coraz mniej zarabiamy, bo raty kredytów rosną w zadziwiającym tempie. Zastanawiamy się, jak to jest, że pomimo rosnących zarobków, coraz mniej zostaje w portfelu.

Prosty budżet – bez liczenia

Mam dla was propozycję, aby zacząć prowadzić budżet domowy/prywatny. Zacznijcie kontrolować swoje wydatki – każda pasja wymaga pieniędzy do jej realizacji. Nie proponuję nikomu wersji, że zapisujecie wszystkie swoje paragony w danym miesiącu, tydzień w tydzień. Osobiście prowadzę taki budżet, ale dopiero teraz kiedy zastosowałem ten najnowszy sposób zaczynam kontrolować swoje wydatki i odkładać pieniądze na swoje cele i potrzeby.
Po pierwsze wypiszcie wszystkie swoje cele – mogą to być przyjemności, rzeczy związane z realizacją swoich pasji. Każdemu punktowi przypiszcie szacowany koszt:

  1. Podróż do Australii – 5000 zł
  2. Wyjazd w góry – 1000 zł
  3. Kurs stacjonarny programowania- 6000 zł
  4. Gra na PS4 -280 zł
  5. Czytnik Ebooków – 600 zł

Następnie rozpiszcie wszystkie rzeczy, które nie są związane z waszymi pasjami, ale wydatki trzeba ponieść. Weźcie pod uwagę tylko najbliższe dwanaście miesięcy, dłuższy horyzont czasowy może być za bardzo zmienny:

  1. OC Samochodu – 1000zł
  2. Ubezpieczenie nieruchomości - 300 zł
  3. Ubezpieczenie na życie – 500 zł
  4. Wymiana oleju w samochodzie – 300 zł
  5. Nowy garnitur – 1000 zł

Szacujcie koszt w taki sposób, żeby zostało wam trochę funduszy. Lepiej założyć, że coś będzie kosztowało więcej, a resztę pieniędzy będzie można przeznaczyć na realizację kolejnego celu. Gratuluję! Właśnie stworzyliśmy swoją pierwszą listę skarbonkową – plan oszczędzania na rzeczy, za które chcemy lub musimy zapłacić w ciągu najbliższego roku. Dzielimy wszystkie koszty na 12 miesięcy i wychodzi nam ile miesięcznie musimy odkładać, aby w maju 2018 roku, zapłacić za wszystko.

Racjonalizacja listy skarbonkowej

Kolejnym etapem, jest zastanowienie się nad wypisanymi wydatkami i szczere przyznanie się przed samym sobą, czy jesteśmy w stanie co miesiąc odkładać 1331,67 zł. Podejrzewam, że większość nie ma tak dużych wolnych środków, aby je odkładać co miesiąc (dopiero zaczynamy pracę nad naszym budżetem!).
Załóżmy, że mamy 3000 zł dochodu na rękę, z tego około 1000 zł przeznaczamy na cele mieszkaniowe, 1000 zł na życie, 300 zł na kredyty. Zostaje nam 700 zł – ustalamy to jako naszą górną granicę. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie ile wyniosą nasze wydatki obowiązkowe (OC, ubezpieczenia, nowe ubrania do pracy itd.). Sumując wychodzi około 260 zł miesięcznie.

700zł – 260 zł = 440 zł do odłożenia w miesiącu na nasze przyjemności i pasje! Biorąc pod uwagę naszą sytuację finansową, musimy zmodyfikować nasze cele, ewentualnie możemy znaleźć dodatkowe źródło dochodu. Zakładamy maj 2018 roku, jako miesiąc, kiedy kupimy nasze marzenia. Załóżmy również, że nasza sytuacja się nie zmieni przez cały kolejny rok.
Cele, którym przyznajemy pierwszeństwo
Nadajemy priorytety naszym celom finansowym. Uznajmy, że obecnie jest dla nas najważniejszy stacjonarny kurs programowania. Szukamy swojej pasji, która będzie dawała nam pieniądze. Zawsze programowaliśmy hobbystycznie, czujemy, że dzięki temu kursowi, poprawimy swoje finanse i odnajdziemy swoją pasję. Odkładając co miesiąc 440 złotych, do maja przyszłego roku uda nam się zaoszczędzić 5741 złotych na kurs programowania.

Nie jest to najlepsza sytuacja. Pomimo rocznego oszczędzania dalej nie jesteśmy w stanie rozpocząć kursu. Musimy zacząć działać. Możemy spróbować dorobić : poprowadzić korepetycje, wyprowadzić komuś zwierzaki na spacer, sprzedać część zalegających książek na allegro czy olx. Iść do szefa po podwyżkę czy zmienić pracę. Wszystkie zarobione w ten sposób pieniądze wrzucamy do skarbonki.

700zł – 260 zł = 440 zł do odłożenia w miesiącu na nasze przyjemności i pasje! Biorąc pod uwagę naszą sytuację finansową, musimy zmodyfikować nasze cele, ewentualnie możemy znaleźć dodatkowe źródło dochodu. Zakładamy maj 2018 roku, jako miesiąc, kiedy kupimy nasze marzenia. Załóżmy również, że nasza sytuacja się nie zmieni przez cały kolejny rok.

Cele, którym przyznajemy pierwszeństwo

Nadajemy priorytety naszym celom finansowym. Uznajmy, że obecnie jest dla nas najważniejszy stacjonarny kurs programowania. Szukamy swojej pasji, która będzie dawała nam pieniądze. Zawsze programowaliśmy hobbystycznie, czujemy, że dzięki temu kursowi, poprawimy swoje finanse i odnajdziemy swoją pasję. Odkładając co miesiąc 440 złotych, do maja przyszłego roku uda nam się zaoszczędzić 5741 złotych na kurs programowania.

Nie jest to najlepsza sytuacja. Pomimo rocznego oszczędzania dalej nie jesteśmy w stanie rozpocząć kursu. Musimy zacząć działać. Możemy spróbować dorobić : poprowadzić korepetycje, wyprowadzić komuś zwierzaki na spacer, sprzedać część zalegających książek na allegro czy olx. Iść do szefa po podwyżkę czy zmienić pracę. Wszystkie zarobione w ten sposób pieniądze wrzucamy do skarbonki.

Finalna lista skarbonkowa

Udało nam się zarobić dodatkowe pieniądze w lipcu i sierpniu – zajmowaliśmy się psem sąsiada, kiedy wyjechał na wakacje – dodatkowe 200 zł lipiec i sierpień. We wrześniu zaczęliśmy dawać korepetycje z matematyki licealiście w maturalnej klasie – 2 godziny lekcyjne w tygodniu czyli w miesiącu dodatkowe 250 zł do kwietnia 2018 roku. W grudniu 2017 roku udało się sprzedać kilka książek – +150 zł.

Dzięki temu, że skupiliśmy się na jednym z celów i ciężko pracowaliśmy, w lutym 2018 roku – trzy miesiące przed czasem odłożyliśmy pieniądze na kurs i możemy go rozpocząć w marcu – SUKCES! W marcu odłożyliśmy swoje pierwsze pieniądze na kolejne cztery cele: Grę na PS4 (w końcu ją kupimy…), wyjazd w góry i do Australii oraz na czytnik ebooków.

Czy lista skarbonkowa jest dobrym rozwiązaniem?

Niektórzy z was pewnie się zastanawiają – „Po co planować wydatki?”. Pamiętajcie, że poszukiwanie swoich pasji pociąga za sobą koszty czy to w czasie, czy w pieniądzach. Z drugiej strony boimy się spróbowania czegoś nowego, bo nie mamy odpowiednich funduszy na wypadek, gdy nie uda się plan A.

Popatrzmy spokojnie na naszą listę skarbonkową. Jeśli w marcu 2018 roku podwinie nam się noga,  to na bezpiecznym koncie mamy prawie 9500 zł. Nawet biorąc pod uwagę zbliżające się opłaty, jest to prawie trzy miesiące życia na przykładowym poziomie wydatków. O wiele łatwiej ryzykować z wiedzą, że w razie porażki, jesteśmy bezpieczni.

Interesującym skutkiem ubocznym takiej listy, jest potrzeba ustalenia swoich celów i pragnień. Musimy zebrać nasze pomysły, porozmawiać z bliską nam osobą, ustalić czego tak naprawdę chcemy w przeciągu najbliższego roku. Powoduje to, że powoli znajdujemy swoją pasję – wiemy gdzie dążymy i wiemy czego chcemy.

Stwórzcie swoją listę skarbonkową i dajcie znać jak wam się udało! Jeśli ktoś potrzebuje szablonu w pliku excel to proszę napiszcie do mnie.

Powodzenia w poszukiwaniu waszych pasji!

Posted by Damian Wójcik