Pokonaj strach przed działaniem w tych 5 krokach!

Czujesz jak pocą Ci się ręce, jak powoli to dziwne uczucie, zapewne spowodowane uderzeniem adrenaliny, przechodzi przez całe twoje ciało. Zimny dreszcz przebiega po twoich plecach. Boisz się tego co za chwilę nastąpi…czujesz strach.

Każdy z nas się czegoś boi. Codziennie atakuje nas strach dotyczący przeróżnych rzeczy. Obawiamy się negatywnej oceny środowiska, utraty zainwestowanych pieniędzy, problemów z urzędnikami, czy też ośmieszenia na scenie przed setkami ludzi. Powody strachu można wymieniać bez końca i każdy z nas będzie miał inne, które pasują do jego obecnej sytuacji. Jednak bardzo często, nasz strach jest bezpodstawny i stanowi dla nas łatwą wymówkę. Gdy się czegoś boimy, nie zastanawiamy się dlaczego tak jest i nie podejmujemy działania, aby wyeliminować źródło naszych obaw.

Identyfikuj strach

Pierwszym krokiem, który radzę wykonać, jest przyznanie się przed sobą, że się czegoś boimy. Załóżmy, że odwlekamy już od trzech dni/tygodni/miesięcy/lat założenie własnego biznesu, nie zagadujemy do tej fajnej dziewczyny/chłopaka, czy siedzimy cały czas w tej samej pracy już ósmy rok. Paraliżuje nas podjęcie decyzji, jest nam bezpiecznie i nie lubimy zmian. Może chcemy zacząć rysować, ale wiemy, że to i tak bez sensu, bo artysta z nas żaden…

Istnieje jednak szansa na zmniejszenie poczucia niepewności i podjęcie działania. Musimy zidentyfikować strach – zagrożenia czy niebezpieczeństwa związane właśnie z tym przedsięwzięciem, które odkładamy już kolejne tygodnie. Pomysł ten wziąłem bezpośrednio z książki „Tools of Titans” Tima Ferrisa, gdzie opisał swój sposób walki ze strachem przed działaniem.

Załóżmy, że chcemy zacząć chodzić na siłownię. Odkładamy to już któryś tydzień, nigdy nie jesteśmy w stanie się zebrać i zawsze są ciekawsze rzeczy do zrobienia (Seriale!). Czujemy duży niepokój przed pójściem na pierwszy trening.

  1. Zastanówmy się, co najgorszego może się stać jak pójdę na siłownię:
  2. Umrę, bo przewróci się na mnie sztanga z 300 kilogramami obciążenia, zmiażdży mi krtań i się uduszę .
  3. Obciążenie połamie mi kręgosłup, wyskoczy mi dysk, urwie dłoń, połamie palce.
  4. Wywali mi kolana w drugą stronę, tak jak na tych kilku filmikach na youtube.
  5. Pójdę, zacznę ćwiczyć i się przewrócę – wszyscy mnie wyśmieją
  6. Zostawi mnie partner/partnerka, bo zacznę o siebie dbać – na pewno zdradzam!

Postarajcie się wypisać wszystkie możliwe zagrożenia, jakie tylko przyjdą na myśl. Polecam poświęcić na to tyle czasu ile trzeba – kilkanaście minut, kilka godzin, kilka dni. Pamiętajcie, żeby spróbować zamknąć się w maksymalnie kilku sesjach. Najlepiej wykorzystać do tego kartkę papieru i długopis lub tablicę i markery/kredę. Nie wiem co w tym jest, ale mi jest o wiele łatwiej zapisywać takie rzeczy analogowo.

Po skończonym ćwiczeniu powinniście mieć kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt powodów dla których, jakiekolwiek działanie zakończy się,w najlepszym wypadku, wojną z Rosją i śmiercią całego inteligentnego życia na naszej planecie.

Analizuj ryzyko

Kolejnym krokiem jest przeanalizowanie każdego z wypisanych wcześniej zagrożeń, pod kątem zysków i strat. Proponuję 10 stopniową skalę, gdzie 10 oznacza zdarzenie zmieniające życie, a 1 – nie mającego żadnego na nas wpływu. Następnie określam w tej samej skali prawdopodobieństwo danego zdarzenia, gdzie 10 – bardzo prawdopodobne, a 1 – szansa jest wyjątkowo niska. Wezmę teraz pod uwagę, nasze amatorskie chodzenie na siłownie i te pięć wypisanych wcześniej powodów :

Zagrożenie

Wpływ na życie

Prawdopodobieństwo

Umrę, bo przewróci się na mnie sztanga z 300 kilogramami obciążenia, zmiażdży mi krtań i się uduszę 10 1
Obciążenie połamie mi kręgosłup, wyskoczy mi dysk, urwie dłoń, połamie palce 9 2
Wywali mi kolana w drugą stronę, tak jak na tych kilku filmikach na youtube 8 1
Pójdę, zacznę ćwiczyć i się przewrócę – wszyscy mnie wyśmieją 3 4
Zostawi mnie partner/partnerka, bo zacznę o siebie dbać – na pewno zdradzam! 6 1

Zastanówmy się, jak możemy zmniejszyć szansę wystąpienie najbardziej prawdopodobnego zagrożenia, czyli wyśmiana nas przez całą ekipę doświadczonych wyciskaczy? Pierwsze, co przychodzi mi do głowy to pójście na zajęcia dla początkujących. Wywrócę się? Źle zrobię ćwiczenie? Ktoś mi pomoże i wytłumaczy, wszyscy będą mnie wspierać, bo też są początkujący i jeszcze spotkam jakiś nowych ciekawych ludzi. Win-Win

Pozytywny wpływ na twoje życie

Kolejnym krokiem jest wypisanie sobie wszystkich dobrych rzeczy, które mogą się wydarzyć, w wyniku podjętego działania. Kontynuując mój przykład do głowy przyszło mi pięć pozytywów związanych z chodzeniem na siłownię:

  1. Zdobycie wysportowanej sylwetki
  2. Nawiązanie nowych kontaktów
  3. Ćwiczenia fizyczne wpływają pozytywnie na stan mózgu i pomagają w pracy umysłowej
  4. Poprawa ogólnego stanu zdrowia
  5. Nauka czegoś nowego – odpowiednie żywienie, jak wykonywać ćwiczenia itd.

Oceniłem je w ten sam sposób, co wcześniej zagrożenia:

Szansa

Wpływ na życie

Prawdopodobieństwo

Zdobycie wysportowanej sylwetki 7 7
Nawiązanie nowych kontaktów 5 7
Ćwiczenia fizyczne wpływają pozytywnie na stan mózgu i pomagają w pracy umysłowej 8 10
Poprawa ogólnego stanu zdrowia 8 10
Nauka czegoś nowego – odpowiednie żywienie, jak wykonywać ćwiczenia itd. 5 10

Analizując możliwe zyski i straty, można dojść do wniosku, że ćwiczenie na siłowni bardzo pozytywnie na nas wpłynie. Zagrożenia istnieją i trzeba być ich świadomym, ale jeśli je zidentyfikowaliśmy to możemy im przeciwdziałać. Wszystkie pozytywy mogę stanowić dla nas źródło motywacji.

Ćwicząc na siłowni, możemy umrzeć, zostać wyśmianymi, mieć kontuzję, ale wszystkie te wydarzenia nie są jakoś bardzo prawdopodobne, albo możemy im dosyć łatwo przeciwdziałać, przez proste czynności. Z drugiej strony mamy bardzo prawdopodobne i dobre efekty naszych działań, które są w stanie bardzo znacząco zmienić nasze życie. Podjęcie decyzji powinno być bardzo proste

Zrób to czego się boisz

Zachęcam was do skorzystania z tego prostego algorytmu, aby podjąć decyzję i zacząć działać. Sam byłem zdziwiony jak to pomaga w sytuacjach, kiedy nie wiem czy chcę się czymś zająć. Oczywiście, nigdy nie wykorzystuje tego sposobu do zaczęcia robienia rzeczy łatwych (np. czemu mam iść po bułki do sklepu ), ale w wypadku czegoś co może zmienić nasze życie – gorąco polecam!

Dla przypomnienia:
  1. Identyfikuj strach – rozpisz na kartce wszystkie możliwe problemy i zagrożenia związane z pomysłem

  2. Analizuj ryzyko – do każdego z rozpisanych zagrożeń przyporządkuj skalę związaną z wpływem na życie oraz prawdopodobieństwem wystąpienia

  3. Identyfikuj szanse – rozpisz na kartce wszystkie pozytywne aspekty podjęcia działania

  4. Pozytywny wpływ na nasze życie – dla każdej z rozpisanych szans przyporządkuj skalę związaną z wpływem na nasze życie oraz prawdopodobieństwem wystąpienie.

  5. Oceń działanie – zobacz jak oceniłeś swoje zagrożenia i szanse, jeśli czujesz, że jesteś w stanie żyć z ryzkiem, zacznij to robić!

Mam nadzieję, że was zainspirowałem do spróbowania czegoś nowego. Podzielcie się swoimi problemami i zacznijcie działać!

Posted by Damian Wójcik